Tani telefon dotykowy – czy faktycznie się opłaca?

Rozbieżność cenowa nowych smartfonów jest naprawę spora: waha się od nieco ponad 100 zł do blisko 10 000 zł. Czy warto interesować się tymi najtańszymi? Czy ich zakup jest równoznaczny z ryzykiem, że urządzenie szybko przestanie działać jak należy, a i najbardziej podstawowe funkcje będą sprawiały problem?

Dlaczego niektóre smartfony są tak tanie?

Tanie smartfony mają dosyć ubogie parametry techniczne. Wbudowana pamięć to najczęściej maksymalnie 4 GB, a ta operacyjna w najtańszych modelach to zaledwie 1 GB lub połowa tej wartości. To dzisiaj bardzo mało. Aby móc korzystać z czegoś więcej, niż dzwonienie, pisanie SMSów oraz tworzenie i wysyłanie MMSów, choćby z płynnie działającego Internetu, warto mieć smartfon z przynajmniej 2 GB pamięci RAM. Choć i to powoli przestaje wystarczać dla bezproblemowego korzystania z wielu użytkowych aplikacji.

Tanie, nie oznacza najtańsze!

Jeśli kogoś interesują tanie telefony dotykowe, nie musi to jednak oznaczać najniższej półki cenowej. Warte uwagi są też tzw. smartfony budżetowe, kosztujące od kilkuset do 1000 zł. Prezentują one sobą już całkiem przyzwoity poziom techniczny, także jeśli chodzi o obudowę. Warto również zwrócić uwagę na używane telefony od At-outlet, które są po przeglądzie i dodatkowo obowiązuje gwarancja.

Na co zwracać uwagę wybierając tani smartfon?

Przeważnie zaczyna się od tego, jaką kwotę można przeznaczyć na taki zakup. Kolejna sprawa to zwracanie uwagi nie tyle na wygląd, co parametry techniczne telefonów z danej półki cenowej: pamięć ROM, RAM, czy jakość procesora.

Przed zakupem taniego telefonu dotykowego warto sprawdzić, czy ma on już jakieś opinie dotychczasowych użytkowników i w jakim stopniu są one pozytywne lub negatywne. Wskazują one też zazwyczaj najczęstsze problemy z konkretnym modelem podczas jego użytkowania.